Who killed Laura Palmer ?



Nie wierzę w istnienie kogoś, kto nie zna odpowiedzi na pytanie postawione w tytule. Jesienią, po wielu latach, obejrzałam cały serial Twin Peaks. Niesamowity klimat niewielkiego miasteczka pozostał ten sam, Bob był tak samo przerażający, a Dale Cooper tak samo przystojny. Tylko gra niektórych aktorów wydawała się jakby mniej imponująca. Za to stylizacje głównych bohaterek zachwyciły mnie bardziej niż blisko 20 (!) lat temu. Jeśli macie ochotę poczuć na nowo atmosferę tajemniczego miasteczka Twin Peaks polecam przepis na placek wiśniowy z bloga Every Cake You Bake.

Pragnę poinformować Was także o przełomie, który nastąpił wczoraj w blisko 2-letniej historii mojego bloga. Za sprawą Riennahery zrozumiałam, że facebook'owy fanpage jest podstawą przy organizacji ewentualnego konkursu na blogu ;) Tak więc jestem i ja, chociaż nigdy nie zabiegałam o popularność bloga i chociaż nadal zamierzam być nudna i przewidywalna to zapraszam TUTAJ jeżeli macie ochotę poznać zawstydzające fakty z mojego nudnego życia lub zobaczyć czego aktualnie słucham, co oglądam itp.

Lemonade ocean














































 trench coat (local shop); dress (topshop); bag (vintage); shoes (zara %), sunglasses (h&m)

Od jakiegoś czasu na wielu blogach obecne są bannery wspierające akcję "Pusta miska". Chciałabym zachęcić Was do pomocy bezdomnym zwierzętom także w inny, bardziej namacalny sposób. Szukając czegoś na allegro trafiłam na aukcje Koty_sos, pod patronatem Fundacji Viva!. Dochód z aukcji przeznaczany jest na dokarmianie kotów wolnożyjących, opiekę medyczną oraz utrzymanie zwierząt w  domach tymczasowych. Licytując możesz zrezygnować z wysyłki przedmiotu przeznaczając go jednocześnie  na kolejną aukcję (nie ponosisz wtedy kosztów wysyłki). Myślę, że suma 5 czy 10 zł to niewielki wydatek, a jeśli uda się Wam zachęcić do udziału w akcji kilku znajomych, razem możemy zebrać sporą sumę i pomóc zwierzakom. Zapraszam do licytacji: TUTAJ.

Spring colors



































Nowe kolory: jasny morski i pomarańczowy. Kto by przypuszczał. Reszta bez zmian.

Camera day

































Wyjęłam z dna szafy lżejsze ubrania i nagle zaskakuje mnie powrót zimy. Ostatnio wolę poranki od wietrznych godzin popołudniowych. 
Słucham zdecydowanie mniej muzyki i nigdy nie mam pomysłu na tytuł posta. Może to przez ten przytłaczający, żółty kolor ścian ? Jednak mieszkając w pokoju, do którego nigdy nie dociera słońce poprzez ten kolor mam chociaż jego namiastkę. Niedługo i tak przykryje go nowa warstwa farby.

Romance





































Dziś o filmach kostiumowych, także tych z  gatunku romans. Fakt oglądania takich produkcji wiele osób zalicza do grona "wstydliwych wyznań", jednak ja uważam, że nie ma w tym nic złego i sama chętnie czytam Jane Austin i oglądam ekranizacje jej powieści. Ogólnie przepadam za filmami kostiumowymi, zwłaszcza tymi, w których gra moja ulubienica,  której zadedykuję kiedyś specjalny wpis. Jako zwolenniczka torturowania w ten sposób swojego umysłu, zauważam wiele zaskakujących mnie powiązań. Dla przykładu, jako że mam niechlubny zwyczaj nieczytania napisów końcowych, często jestem zaskoczona, kiedy po długim czasie odkrywam, że rolę  x w filmie 'y' grała osoba z filmu 'z'.
W ten sposób na przykład odkrywam, że Jennifer Ehle, grająca w "Jak zostać królem" żonę królewskiego logopedy, to Lizzy z "Dumy i uprzedzenia", w której to roli partnerował jej zresztą Colin Firth. Z kolei filmowa królowa Elżbieta to Lucy z filmu "Pokój z widokiem", której zupełnie nie poznałam w roli Czerwonej Królowej z Krainy Czarów.
Mimo sporej znajomości tematu filmów kostiumowych nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie i mam jeszcze długą listę filmów od obejrzenia. Często jednak przegrywają one konkurencję z pilniejszymi sprawami i innymi gatunkami. Ale przecież nic tak nie uspokaja jak wieczorny seans "Dumy i uprzedzenia" ;)