somebody somewhere.





skirt & bag (vintage), jacket (c&a & DIY), sweater (h&m)


Kolejna jesienna odsłona. Chętnie napisałam bym coś więcej o pogodzie, stroju itp., niestety moje myśli zaprzątnięte są teraz czymś zupełnie innym - tematem pracy dyplomowej. Pomysłów było kilka, wiele tematów sformułowanych na różne sposoby. Każdy z nich w godzinach świetności wydawał się idealny, aż do ranka następnego dnia. Zostałam więc samotna, bez tematu, bez pomysłu.

12 komentarzy:

  1. przepiekna spodnica. zazdroszcze kurteczki z doszytym kolnierzem:)

    nowa notka

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądasz :) Spódnica jest przefajna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się napatrzeć na spódnicę, jest przepiękna! I podoba mi się pomysł z kołnierzem :) Fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna spódnica i nogi do niebaaaaaa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądasz pięknie! spódnica jest boska po prostu

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi sie, a spodnica sliczna! taka letnia łąka <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Slicznie wygladasz! Cudowne buty i spodniczka:) I swietny akcent futerkowy!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna jesienna odsłona, aż chce się wychodzić na ulice jakby większość tak odważnie podchodziła do jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  9. the flowery skirt is gorgeous!!!

    OdpowiedzUsuń