all alone.





coat (Stradivarius) , boots (Graceland), bag (allegro)

Ostatni tydzień spędziłam na chorowaniu, a więc prawie nie wychodząc z łóżka. Fatalne samopoczucie wydaje się być już poza mną, pozostało wiele zaległości do nadrobienia. Moja frekwencja na zajęciach podupadła, nie znalazłam pracy marzeń, spadła częstotliwość dodawania nowych wpisów na bloga. Mam kilka pomysłów na maile i spróbuję je wykorzystać ;>
Wpis z kategorii: Jesień w pełni, już trochę nieaktualny.

18 komentarzy:

  1. Twój płaszcz jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny płaszcz! Oraz cudowny kolor rajtop! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, płaszcz jest boski! :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny płaszczyk, świetnie dobrane kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojjj tak morze jesienią też jest piękne no i jest tam tak spokojnie, mało turystów...prawdziwy relaks :)
    Podoba mi się płaszczyk, i kolorystyka całego zestawu

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko super - płaszcz, rajstopy, buty - nie wiem co najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. LOve your blog....vintage fashion is in my heart...:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny płaszcz. Zresztą, całość piękna, świetna fryzura.

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniały płaszczyk, rajstopy, buty, w szystko mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  10. you look so adorable with the adorable coat!! loveee it ~~

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, ten płaszczyk! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ślicznie wygląda ten płaszczyk w jesiennych barwach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. o mamo. zakochałam się w Twoim płaszczu. nieodwołalnie.! ;D

    xoxo.

    OdpowiedzUsuń