Oh My.





shirt, scarf (atmosphere), bag (vintage)

Dziś po prostu codzienny, nieskomplikowany strój, który wybieram zwykle na zakupy. I torebka, której ostatnio nie potrafię zostawić w domu.
Jeszcze pół roku temu nie mogłam patrzeć na brązy i beże. Dziś bez wahania wkładam je na siebie, a najbardziej lubię je w dodatkach. Torbach, paskach i butach, czego jeszcze nie widać ;)

10 komentarzy:

  1. Podoba mi się kolor szalika/ chustki :) A co do beży i brązów to beże zawsze lubiłam, ale brązy niekoniecznie, a ostatnio też właśnie się do nich przekonałam i najchętniej bym je nosiła cały czas :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz może jak nazywa się ten kwiat, który widać dziś na Twoich zdjęciach? Byłam na spacerze i widziałam takie ale nie znam nazwy a bardzo mi się spodobały.
    Kolor butów i szalika pięknie dopełniają resztę.

    OdpowiedzUsuń
  3. deszczowyróż : nie wiem czy to profesjonalna nazwa, ale ten kwiat to bieluń ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Bieluń, lub z łaciny (hehe, jestem filologiem klasycznym..) DATURA :o)
    Ja też bym tej torby nie zostawiała w domu, bo jest super!

    OdpowiedzUsuń
  5. taka torba vintage to skarb, musze wybrac sie na poszukiwanie takiej, do inej wg mnie idealnie pasuja nerdy

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne butki:) Są niebieskie czy tylko tak wyszły na tym zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna torba i bardzo klimatyczny blog, będę tu wracać. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. przyjemnie tu. outfit również! lubię prostotę i minimalne, nieprzebrane zestawy!

    OdpowiedzUsuń