footprints.


dress (atmosphere), belt (vintage)

Wakacje, nawet te studenckie, właśnie mają się ku końcowi. Dla mnie już się skończyły. Rozpoczynam poszukiwanie mieszkania, właściwie pokoju, w którym zamieszkam od października. Były (są) to chyba ostatnie wakacje, które mogłam spędzić, powiedzmy, beztrosko, czytając nieprzyzwoite ilości książek. Na koniec pozostawiłam sobie Beatę Tyszkiewicz, która ma w sobie coś takiego, co ciężko spotkać u kogokolwiek innego. Właśnie kilka dni temu skończyłam czytać jej biografię i jestem oczarowana częścią dotyczącą dzieciństwa w Wilanowie, a następnie tułaczego życia w czasie, jak i po wojnie. Koniecznie też muszę pewnej niedzieli wybrać się na Bazar na Kole ;)

9 komentarzy:

  1. ciekawa stylizacja.

    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna sukienka i bardzo ładna Ty :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. tak retro ale fajne, bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga i żałuję, że dopiero teraz. Podobają mi się Twoje stylizacje, nawiązania do filmów itd. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś wciągnięta do zabawy! Szczegóły na mojej stronie!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ah, ta myśl w końcu dopadnie każdego. I znów trzeba czekać 10 miesięcy..
    Śliczna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna sukienka. Lubie takie klimaty ;))

    OdpowiedzUsuń