clouds up.


T-shirt (vintage), bow (h&m), belt (vintage), skirt (sh)

Rzadko bywam z siebie zadowolona. Zazwyczaj zamieszczaniu przeze mnie wpisu towarzyszy myśl, że mogłam coś zrobić lepiej, inaczej. Faktem jest natomiast, że prowadzenie bloga przynosi mi coraz więcej satysfakcji i wydaje się być zajęciem mocno uzależniającym ;>

wild side.


leopard top (sh), short (DIY), bag (vintage), bow (h&m), shirt (sh)


Dzisiaj panterka i krata łączą się w jeden zestaw. Do tego czarna bluzka z cekinowym obszyciem, którego nie widać i złota kokarda, czyli na bogato ;> Szczerze mówiąc ostatnio nic mi się nie podoba. Nie mam żadnych konkretnych jesiennych życzeń i ogólnie odczuwam jakieś przygnębienie, które mam nadzieję szybko minie.
Dodatkowo spotkała mnie przykra sytuacja na allegro, gdzie sprzedająca (do tej pory wzorowa) nagle zaczęła wybiórczo wysyłać paczki, po czym zablokowano jej konto i niestety ja nie otrzymałam ani swojej przesyłki, ani zwrotu pieniędzy. To pierwsza tego typu sytuacja w moim przypadku i na pewno teraz mniej chętnie będę korzystać z allegro.

my little pony.



Dziś prosty zestaw, zwyczajna spódnica, czarny t shirt z wizerunkiem dwóch jednorożców plus złoty łańcuch na szyję i moja mordercza mina ;) Cóż, lubię prostotę.

Czy ktoś z tu obecnych posiada konto na forum fashion spot i jest gotowy wspomóc mnie zaproszeniem ? Będę bardzo wdzięczna ;>

parallel lives.


top (cubus), jacket (house), leopard scarf (atmosphere), belt (vintage)


Przeczytałam gdzieś, że szafiarki są społecznością nie tylko prezentującą zawartość swojej szafy, ale także piszącą na blogach o swoim życiu, problemach itp. Hmmm.. Wobec tego, żeby poczuć się jak pełnowartościowa, mimo, że ciągle nowa, przedstawicielka społeczności, postanawiam ze skutkiem natychmiastowym zacząć pisać tu więcej. Nie lubię lata. Może gdybym mogła spędzać je gdzie tylko chcę.. Cóż, tymczasem pozostaje mi cieszyć się każdym małym wyjazdem i każdą formą rozrywki, która jest mi dana w tą stanowczo zbyt gorącą porę roku. Jak co roku pocieszam się faktem, że już wkrótce jesień (podobno ciepła i słoneczna, tak jak lubię). I bynajmniej nie było moim zamiarem pisanie o pogodzie ;> Póki mam jeszcze dużo wolnego czasu mogę czytać to, na co nie mogłabym sobie pozwolić w normalnych warunkach. Odświeżam więc opowiadania Iwaszkiewicza i czytam "Kocha, lubi i żartuje..." B. Tyszkiewicz. Realizuję też kilka projektów ubraniowych. Efekty wkrótce.


Kraków.



Uwielbiam Kraków. Nie chodzi wcale o to, że nie lubię Warszawy (może dlatego, że nie jest ona moim rodzinnym miastem). Po prostu kiedy jestem w Krakowie wszystko wydaje mi się trzy razy ładniejsze, ludzie milsi, a pogoda lepsza. Chciałabym tam kiedyś zamieszkać.



top - DIY
bag, belt - vintage