czwartek, 21 stycznia 2010
środa, 20 stycznia 2010
sobota, 2 stycznia 2010
Heaven can wait.

jacket - only (a gift)
hat - vintage
shorts - moto
shoes - allegro.pl
Po krótkiej przerwie powracam w wydaniu wojskowo (zdjęcia robione były na ulicy, którą dzielę razem z wojskiem :) carskim. Granatowy żakiet (a właściwe sweter na podszewce) to prezent od Mikołaja, który posłużył się małą ściągawką w postaci listy życzeń. Buty również ;>
Bonus: piosenka, która zawsze poprawia mi nastrój.
Bonus: piosenka, która zawsze poprawia mi nastrój.
poniedziałek, 7 grudnia 2009
All I want for winter...

Nie ma ostatnio we mnie potrzeby posiadania dużej ilości rzeczy, co więcej, źle się czuję mając za dużo ubrań i wtedy nadmiaru muszę się pozbyć. Same zakupy dla zakupów, chodzenie po centrach handlowych nawet w dni wyprzedaży już mnie nie bawi. Inna sprawa, że jestem teraz oszczędną studentką. Lubię dobrze wiedzieć czego potrzebuję i ograniczać to do rzeczy bez których nie mogę się obyć. To chyba mało szafiarskie. Tej zimy chcę kupić jeszcze buty na koturnie (po latach szczerej niechęci powoli znów wkradają się do moich łask), najchętniej obszyte białym futerkiem i szeroki, luźny pulower. Zdjęć brak do czasu spotkania z fotografem w bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych i świetlnych, gdyż porzuciłam współpracę z samowyzwalaczem.
wtorek, 1 grudnia 2009
Secrets and loans.
shirt, belt - sh
skirt - forever21
cardigan - h&m
Od dawna chciałam być posiadaczką czegoś w kolorze pudrowego, brudnego różu. Z pomocą przyszła powyższa koszula.
Wybierając się wczoraj ok. godz. 17 na Cmentarzysko Książek i spotykając się na miejscu z pustymi już półkami zaczęłam zastanawiać się ile szafiarek mogło mnie uprzedzić ;> Wnioski zostaną wyciągnięte, bo już wyobrażałam sobie, że znajdę tam książki, które zawsze chciałam mieć, a które są już praktycznie nie do zdobycia.
Wybierając się wczoraj ok. godz. 17 na Cmentarzysko Książek i spotykając się na miejscu z pustymi już półkami zaczęłam zastanawiać się ile szafiarek mogło mnie uprzedzić ;> Wnioski zostaną wyciągnięte, bo już wyobrażałam sobie, że znajdę tam książki, które zawsze chciałam mieć, a które są już praktycznie nie do zdobycia.
poniedziałek, 23 listopada 2009
The hours.
dress - forever21
cardigan, bag - vintage
neckle - house
W kwestii ubrań cechuje mnie jakiś niejasny pedantyzm. Mój cel to idealnie pasujące do siebie rzeczy, które można w dowolny sposób łączyć. Po prostu wkładać cokolwiek i mieć pewność, że wygląda się należycie. Nie uznaję też podziału na ubrania letnie i zimowe, zwłaszcza opierającego się na przekonaniu, że jasne kolory, kwiaty nosi się latem. Stworzenie takiej uniwersalnej i ponadczasowej szafy jest chyba niestety niewykonalne (a jeśli komuś się udało chciałabym o tym wiedzieć ;) jednak czynię pewne próby tworząc niewielką listę wewnętrzną z takimi rzeczami.
Bonus dla wtajemniczonych:
Bonus dla wtajemniczonych:
poniedziałek, 9 listopada 2009
somebody somewhere.

skirt & bag (vintage), jacket (c&a & DIY), sweater (h&m)
Kolejna jesienna odsłona. Chętnie napisałam bym coś więcej o pogodzie, stroju itp., niestety moje myśli zaprzątnięte są teraz czymś zupełnie innym - tematem pracy dyplomowej. Pomysłów było kilka, wiele tematów sformułowanych na różne sposoby. Każdy z nich w godzinach świetności wydawał się idealny, aż do ranka następnego dnia. Zostałam więc samotna, bez tematu, bez pomysłu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







